» Przejdź do Menu «

Pomoc anioła ?

Pomoc anioła ?Witam wszystkich!
Nie jestem osobą, która jakoś specjalnie interesuje się zjawiskami paranormalnymi. W moim życiu zdarzyły się jednak takie sytuacje, które ciężko mi wytłumaczyć z logicznego punktu widzenia. Przytoczę tutaj najciekawsze wydarzenie, jakie mnie spotkało.
Wiele lat temu, kiedy byłem młodym dzieckiem lubiłem jeździć często na rowerze. Byłem osobą mieszkającą w mieście, gdzie częsta jazda na rowerze nie była dla dziecka zbyt bezpieczne z uwagi na duży ruch na moim osiedlu i w całym mieście. Tego dnia mama poprosiła mnie abym kupił chyba mleko, cukier i śmietanę. W trakcie drogi do sklepu powtarzałem sobie w skupieniu te trzy produkty, aby nie zapomnieć ich kupić oraz żebym ich nie zapomniał. Dojeżdżając do pasów dla rowerów bez sygnalizacji świetlnej chciałem przejechać na drugą stronę. Nadal byłem skupiony na tym, co mama chciała abym jej kupił. Nagle z przerażeniem poczułem, że coś mnie zatrzymuje i nie pozwala dalej ruszyć na pasy. Czułem silny ucisk w okolicy klatki piersiowej. Spojrzałem na nią i dostrzegłem pomarańczową rękę! Byłem w prawdziwym szoku i w momencie kiedy miałem już krzyczeć z przerażenia, przed moim nosem przejechało z piskiem czarne auto mimo, że miałem zielone światło. Poczułem się jakby całe moje życie przeleciało mi przed oczami. Czułem w sobie spore emocje i podekscytowanie, z których nie mogłem się otrząsnąć przez kilkanaście minut. Wierzę, że było to mój osobisty Anioł Stróż, który pomógł mi w potrzebie. Od tego momentu codziennie zmawiam modlitwę do mojego anioła przed snem wierząc, że zawsze jest przy mnie opiekując się mną.

Ocena: 4 6 (głosów: 11)
Autor: Dorian | Dodano: 28 Lipca 2013, godz. 8:49 | Odsłon (5816)

Podobne opowiadania z kategorii "Kontakt z opiekunem":

Najnowsze komentarze (3):
  • ~Gość (3 Czerwca 2019, godz. 13:47)

    Ja również miałam osobisty kontakt z moim Aniołem Stróżem. Na spacerze z psem, który (jak zwykle) ciągnął mnie bez opamiętania, nagle wyraźnie poczułam jak ręka ciągnie mnie za lewy bark i nie pozwala dalej iść. Wtedy udało mi się zatrzymać psa. W ułamku sekundy ukazał mi się czerwony samochód który wyjeżdżał z parkingu na pełnym gazie. Pamiętam dotyk tajemniczej ręki: niesamowicie delikatny choć Anioł musiał użyć swojej siły, i męski. Miłego dnia dla wszystkich którzy to czytają :)
  • ~Angel (26 Sierpnia 2013, godz. 0:59)

    miałam podobny przypadek...gdyby nie coś lub ktoś zostałabym potrącona przez samochód... Na szczęście w ostatniej chwili właśnie ktoś szarpnął mną do tyłu... Byłam na tej drodze całkowicie sama i jeszcze przez kilka dobrych minut nie mogłam dojść do siebie..
  • ~Dum spiro spero. (29 Lipca 2013, godz. 23:37)

    Postąpiłaś dobrze podejmując decyzje odmawiania modlitwy. Jednak zapamiętaj to zdarzenie jako przestrogę życiową, więcej rozwagi w tym co robisz.
Dodaj komentarz »


Dodaj opowiadanie

Ostatnie komentarze

O nas | Mapa strony | RSS | Kontakt | Regulamin | Polityka prywatności | Informacja o cookies
Copyright © 2019 - DobrySennik.pl