Straszna noc
Najpierw muszę coś wyjaśnić. Spaliśmy z bratem, siostrą i koleżanką siostry na strychu u mojego wujka. M, moja siostra i jej koleżanka J rozstawiły na strychu namiot (tak, wiem, że dziwnie, ale one mają po 9 lat), a ja z bratem spaliśmy w hamakach. Pierwsza noc upłynęła spokojnie, ale druga... To był koszmar. M spała na karimacie, w namiocie było jej za gorąco. J została w namiocie. Ja i brat (też mamy imiona na J, więc będę zapisywać w ten sposób) dalej spaliśmy w hamakach.
Nagle usłyszeliśmy hałas i szczekanie psów. Oboje mieliśmy wrażenie, że ktoś lub coś nad nami stoi. Czuliśmy czyjąś obecność.
Pobiegliśmy do namiotu J. Okazało się, że ona też to czuła. Cała nasza trójka była przerażona. Pomodliliśmy się i straszne odczucie zmniejszyło się. Modliliśmy się dalej, a uczucie powoli znikało.
Co to mogło być? Zdarzenie miało miejsce w lipcu, teraz jest październik i wciąż nie znam odpowiedzi.
Podobne opowiadania z kategorii "Dziwne stworzenia":
Paranormalne
Popularne historie
Ostatnie komentarze
- Mój Dziadek Tyle lat minęło ...
- Opieka Matki Boskiej Bez wątpienia Maryja czuwała nad wami. ...
- Mój Dziadek To już tyle lat przeleciało....
