» Przejdź do Menu «

Spacer

SpacerPewnego dnia wyszliśmy z chłopakiem na spacer. Rozmawialiśmy jak to zawsze o naszych wspólnych planach na przyszłość, o sprawach codziennych. Nie mieliśmy wtedy zbyt wielu pieniędzy, bo byliśmy młodzi, ja miałam wtedy 17, a on 19 lat. Nasza sytuacja finansowa nie była wtedy najlepsza, ale stwierdziłam, że powiem mu, że pomimo tego, że go bardzo kocham, chciałabym, żeby od czasu do czasu podarował mi jakiegoś kwiatka. Nie chodziło mi o żaden bukiet ze stu róż, tylko o taki symbol. On do mnie, że rozumie, że bardzo by chciał, ale w tej chwili jest to niemożliwe. Szliśmy potem w milczeniu przez ok. minutę. Nagle zauważyłam jakiegoś starszego pana, który idzie z przeciwka. Zatrzymuje się, zaczepia mojego chłopaka i mówi "Przepraszam, czy mógłby Pan wręczyć te kwiaty tej Pani, bo mnie nie wypada" - po czym wyjmuje pęczek goździków i wręcza go mojemu chłopakowi.
Byliśmy w totalnym szoku... Bo to było NIEMOŻLIWE, aby tan pan słyszał naszą rozmowę.
Czy to był cud? Jak mam to rozumieć?

Ocena: 5.75 6 (głosów: 4)
Autor: Onaa | Dodano: 20 Lipca 2016, godz. 18:08 | Odsłon (2343)
Dodaj komentarz »


Dodaj opowiadanie

Ostatnie komentarze

  • Wyczuwanie myśli innych A już myślałam, że mam coś w sobie, żart. A tak na poważnie, to często wyczuwam, kiedy myśl...
  • Dziwne postacie w lesie Hmmm... Możliwe, że to leszy, nawiązując do mitologii słowiańskiej. Są leszy, dość przyja...
  • Rozmazane zdjęcia na pewno w tym czasie się poruszyłaś, tak myślę///// zoska...
O nas | Mapa strony | RSS | Kontakt | Regulamin | Polityka prywatności | Informacja o cookies
Copyright © 2020 - DobrySennik.pl