» Przejdź do Menu «

Tajemniczy las

Tajemniczy lasHistorię opowiedziała mi moja dobra znajoma. Kiedyś niedaleko naszej miejscowości w jednej wsi robili remont dróg, dlatego został zamknięty przejazd przez całą wieś. Aby móc jechać dalej trzeba było jechać objazdem. Jedną opcją była ok. 1-2km droga przez gęsty las. Zawsze kiedy jeździłem tym odcinkiem, w pewnym miejscu czułem dziwny niepokój, który później znikał. Raz widziałem tam nawet za dnia patrol policji, który przeczesywał ten teren.

Moja znajoma miała ciekawą przygodę. Kiedyś wracając sama w nocy z pracy musiała jechać objazdem przez ten las. W pewnym momencie zauważyła na drodze leżące małe drzewo. Nie mogła jechać dalej, ponieważ zablokowało ono całą jezdnię. Wziął ją strach i nawet chciała zawrócić, ale jakoś wzięła się w garść (tym bardziej, że nie opłacało je się już zawracać) i postanowiła wyjść z samochodu, usuwając z trudem drzewo z jezdni. Podobno miała wrażenie, jakby była przez kogoś obserwowana, ale próbowała sobie wmówić, że to po prostu tylko wina strachu. Kiedy wsiadła do samochodu, cały czas ogarniał ją wielki niepokój. Po ok. 5min jazdy zatrzymała się na chwilę (cały czas będąc w lesie), aby móc sięgnąć po dzwoniący telefon. W tym momencie usłyszała, jak za jej plecami gwałtownie otworzyły się lewe drzwi od strony pasażera jednocześnie słysząc dźwięki, jakby ktoś gwałtownie uciekał z samochodu. Momentalnie włosy stanęły jej dęba i zaczęła głośno krzyczeć. Widziała, jak to coś (podobno całe czarne) wbiegło w las niemal znikając w nim. Koleżanka była tak przerażona, że podobno najszybciej jak mogła wyjechała z tego lasu, nie zamykając tych tylnych otwartych drzwi (na szczęście nie urwały się :D) i jednocześnie modląc się. Teraz nie jeździ tędy nawet za dnia. Ja po tej historii mam teraz trochę stracha jeździć tamtędy. Ciekawe co to mogło być.

Ocena: 4 6 (głosów: 6)
Autor: Maro | Dodano: 4 Stycznia 2014, godz. 9:58 | Odsłon (3732)

Podobne opowiadania z kategorii "Dziwne stworzenia":

Najnowsze komentarze (1):
  • ~nemo (4 Lutego 2014, godz. 19:55)

    Zamiast zastanawiać sie co to było proponuję zebrać paczkę dobrych znajomych z porządnym sprzętem fotograficznym, kamerami,noktowizorami i zaczaić się na ewentualnego stwora. I ciekawość może zostać zaspokojona i nieprzeciętna przygoda o której wnukom będziesz opowiadał.
    W sumie twoja historia o przygodzie leśnej twojej znajomej przypomina tę tutaj gościa którego mały stwór w lesie śledził. Może są w pewnych miejscach jakieś dziwne stworzenia o których do tej pory krążyły tylko legendy nie zawsze serio traktowane przez większość. W każdym razie uważam że nie wszyscy są szaleni, pijani czy naćpani albo mają omamy wzrokowo słuchowe i pewne historie o których opowiadają nie są ani zmyślone ani nie są wynikiem libacji alkoholowej w lesie i coś w tych historiach jest intrygującego i wartego głębszego zbadania.W końcu o Yeti też krążą legendy,wielu ludzi widziało te stwory i też są posądzani o kłamstwa, omamy albo histerię. Co nie wyklucza tego że te historie o spotkaniach Yeti, Wielkiej Stopy czy Sasquacza są autentyczne, bo niby dlaczego w różnych regionach ziemi jest tylu świadków naocznych, po co tylu ludzi zupełnie różnych z różnych środowisk i miejsc na świecie miałoby kłamać i zmyślać?
Dodaj komentarz »


Dodaj opowiadanie

Ostatnie komentarze

O nas | Mapa strony | RSS | Kontakt | Regulamin | Polityka prywatności | Informacja o cookies
Copyright © 2020 - DobrySennik.pl