» Przejdź do Menu «

Moc ducha

Moc duchaNoc, godzina 2,35 siedzę i piszę prezentację na wykłady. Wokół cisza spokój, wszyscy śpią. Wtedy pracuje się najlepiej. Mała lampka oświetlająca biurko w pozostałych pomieszczeniach ciemno. Nagle słychać jak włącza się czajnik elektryczny, trzask włącznika i szum wody. Wychodzę z pokoju nie ma nikogo, czajnik włączony. Zastanawiam się co spowodowało,że czajnik się włączył. Ale po chwili nieodparta myśl, że ktoś przyszedł się pożegnać. Ale kto? Nikt w rodzinie nie był chory. Myśli biegną ku wujkowi. Dlaczego? Nie wiem. Zrobiłam sobie kawy z tej wody, popracowałam jeszcze trochę i położyłam się spać. Po wykładach jak przyszłam do domu, dowiaduję się od męża, że wujek nie żyje, zmarł w nocy. I jak tu nie wierzyć w moc duchów.

Ocena: 4.21 6 (głosów: 14)
Autor: ania | Dodano: 7 Lutego 2014, godz. 23:10 | Odsłon (4493)
Dodaj komentarz »


Dodaj opowiadanie

Ostatnie komentarze

  • Wyczuwanie myśli innych A już myślałam, że mam coś w sobie, żart. A tak na poważnie, to często wyczuwam, kiedy myśl...
  • Dziwne postacie w lesie Hmmm... Możliwe, że to leszy, nawiązując do mitologii słowiańskiej. Są leszy, dość przyja...
  • Rozmazane zdjęcia na pewno w tym czasie się poruszyłaś, tak myślę///// zoska...
O nas | Mapa strony | RSS | Kontakt | Regulamin | Polityka prywatności | Informacja o cookies
Copyright © 2020 - DobrySennik.pl