» Przejdź do Menu «
DobrySennik.pl » Paranormalne historie » Duchy » Tomek i jego duchy

Tomek i jego duchy

Tomek i jego duchyOpowiem Wam DŁUGĄ historię mojego wujka Tomka - starszego ode mnie zaledwie kilka lat. Mieszka na przeciwko swojego rodzeństwa ciotecznego i też bardzo się z nimi przyjaźnił, zwłaszcza ze swoim rówieśnikiem także Tomkiem. Gdy byłam jeszcze nastolatką oni kończyli wojsko, wujek był samo po służbie a ten drugi właśnie przyjechał na ostatnią przepustkę przed wyjściem do cywila. Pamiętam jak przed powrotem do wojska brał mnie na ręce i mówił do mnie "Kaczorku" a potem pojechał jeszcze do swojej dziewczyny. Tomek chciał ze swoją miłością życia (która potem w okrutny sposób go rzuciła)go odwieźć, ale się nie zgodził. Następnego dnia rano dowiedzieliśmy się, że potrącił go samochód i zmarł tragicznie na miejscu, w bólu. Był to pierwszy tak świadomy z mojej strony pogrzeb w rodzinie. Wtedy po raz pierwszy nasza rodzina doznała takiego cierpienia a zarazem połączenia więzi. W noc, gdy w domu ciotki trwały modlitwy i czuwanie wujek Tomek zmęczony płaczem i przeżywaniem straty położył się spać. Rano opowiedział mojej mamie historię, którą ja usłyszałam przypadkiem. Tomek włączył w tv tryb czuwania i zasnął. W pewnym momencie obudził go szept: "To ja....Tomek". Wujek otworzył oczy i ujrzał na tle tv postać Tomka w mundurze lekko szarawą, która mu salutuje. Potem zjawa zniknęła. Od tamtej pory wujek chcąc poradzić sobie ze stratą wpadł w alkoholizm.
Po latach choroba mojej babci zaczęła przybierać na sile, cukrzyca w połączeniu z nerwicą nie może się dobrze skończyć - wszyscy o tym wiedzieliśmy. Dalsza rodzina przez te wszystkie lata się skłóciła. Chorą babcią opiekowaliśmy się moja mama i jej dwóch braci ale to właśnie Tomek był przy jej cierpieniu najbardziej obecny - nawet wtedy, gdy pił. I nadszedł ten dzień - babcia umarła niespodziewanie na zawał, nie zdążyliśmy dojechać do szpitala by się pożegnać. Wtedy Tomek wciągnął się w nałóg jeszcze bardziej. Pewnego razu, gdy już dziadek wezwał do niego pogotowie, następnego dnia dowiedzieliśmy się wstrząsających rzeczy. Pielęgniarka ze szpitala mówiła, że Tomek spał po lekach gdy nagle zaczął głośno mówić. Zaniepokojona pielęgniarka poszła do niego a on klęczał przy łóżku i się modlił. Całą noc za nią łaził, nie chciał być sam w żadnym wypadku. Nam opowiedział historię, którą my uznaliśmy za typowy wpływ alkoholu na mózg człowieka. Do teraz. On cały czas utrzymuje, że to co widział było prawdziwe, mianowicie: że najpierw przyszedł do niego diabeł i kazał mu się powiesić, nawet wyjrzał przez okno i widział jak diabły wieszają mu sznur na pobliskim drzewie, Tomek go wypędzał ale ten mówił że i tak dopnie swego; zaraz potem przyszła do niego Babcia z Janem Pawłem II (zawsze gorliwie się za niego i do niego modliła)i mówiła, że czeka nas jeszcze większe cierpienie ale ono wzmocni nasze więzi a na Tomka czeka jeszcze wielkie szczęście w życiu, tuż za rogiem, tylko żeby przestał pić i modlił się za nią i za dziadka - a za niego w szczególności. Minęło dwa lata, Tomek nadal pił. Nikt w domu nie radził sobie ze śmiercią. Tomek jak zwykle wrócił z pracy, pojechał do sklepu po alkohol i położył się spać. Dziadek w tym czasie powiesił się w szopie z tęsknoty. Był to przeogromny ból dla naszej rodziny - mama i jej dwóch braci zostali sami. Wtedy nastąpił nieoczekiwany zwrot i jakby spełnienie tego co mówiła Babcia: Tomek przestał pić, walczy z uzależnieniem, przypadkiem w sąsiedniej wsi spotkał B. koleżankę z lat szkolnych i jej małą córeczkę iiii... zakochał się na zabój - właśnie szykują się do ślubu. Sprawy materialne, które od lat nękały naszą rodziną jakoś się wyprostowały, odzyskaliśmy ziemię i siebie:) Niedawno tez odbył się ślub mojej młodszej siostry, Tomek wytrzymał w postanowieniu i nie pije. A my wszyscy spotykamy się co niedziele w kościele i potem na obiedzie u mojej mamy:) Babcia i Dziadek czasem nam się śnią ale są to tylko wspomnienia z lat, gdy byliśmy wszyscy razem.

Ocena: 4.84 6 (głosów: 12)
Autor: Madzika51015 | Dodano: 13 Lutego 2013, godz. 18:10 | Odsłon (3168)

Podobne opowiadania z kategorii "Duchy":

Najnowsze komentarze (1):
  • ~Aga (16 Lutego 2013, godz. 18:49)

    Witaj:)
    Mam na imię Agnieszka, postanowiłam napisać. Gdyż duchy istnieją tak jak anioły. Każdy z nas ma swojego Anioła Stróża, do którego trzeba się modlić, rozmawiać, prosić. Ale nie każdy wie, że można ze swoim Aniołkiem rozmawiać.. Tak ,aby poznać jego imię. Ja poznałam, długo musiałam czekać na odpowiedź, ale raz zadane pytanie, nie wolno ponawiać. Trzeba czekać.
    Wierzę w Twoją opowieść,bo takie rzeczy się zdarzają. Ja tez mam doświadczenia .. Może opowiem?
     
Dodaj komentarz »


Dodaj opowiadanie

Ostatnie komentarze

  • Wyczuwanie myśli innych A już myślałam, że mam coś w sobie, żart. A tak na poważnie, to często wyczuwam, kiedy myśl...
  • Dziwne postacie w lesie Hmmm... Możliwe, że to leszy, nawiązując do mitologii słowiańskiej. Są leszy, dość przyja...
  • Rozmazane zdjęcia na pewno w tym czasie się poruszyłaś, tak myślę///// zoska...
O nas | Mapa strony | RSS | Kontakt | Regulamin | Polityka prywatności | Informacja o cookies
Copyright © 2020 - DobrySennik.pl